HomeFelietonyNie wchodźmy do strefy euro – warto mieć polskiego złotego – Gabriela Masłowska

Nie wchodźmy do strefy euro – warto mieć polskiego złotego – Gabriela Masłowska

Walka o zachowanie polskiej waluty w polskim Sejmie ma już swoją burzliwą historię. Poświęciłam jej ok. 80 wystąpień, 140 stron tekstu, wiele publikacji.  Zachęcam, szczególnie młodzież, do zapoznania się z nimi na mojej stronie internetowej www.maslowska.pl.  Obrona waluty narodowej to nie koniunkturalizm, to kwestia zasad i ekonomii.


Jako parlamentarzysta złożyłam przed Sejmem ślubowanie rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra Obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczpospolitej Polskiej.
Marzę o Polsce potężnej siłą ducha wspólnoty między naszymi rodakami.
Marzę o Polsce potężnej siłą powszechnego dobrobytu Polek i Polaków tworzonego przy poszanowaniu praw pracowniczych.
Marzę o Polsce potężnej siłą patriotycznej młodzieży polskiej, która stanowi przyszłość naszego Narodu.
Marzę o Polsce potężnej siłą polskiej własności, polskiej ziemi i polskiego złotego.
Nie dla euro, tak dla polskiego złotego!
W tej broszurce są zawarte najczęściej stawiane pytania w dyskusji o euro i moje odpowiedzi. Proszę o przyjęcie. Historia zmagań o zachowanie naszej narodowej waluty – polskiego złotego wciąż trwa.

Czy naprawdę warto wejść do strefy euro?

Polska przystąpiła do Unii Europejskiej na podstawie Traktatu Akcesyjnego, w którym nie zapisano żadnej daty przystąpienia Polski do strefy euro. Możemy więc utrzymać złotego tak długo, jak będziemy chcieli. Co więcej, w każdym momencie możemy domagać się zmiany prawa unijnego wyłączającego Polskę z obowiązku przyjęcia euro. Zmiana ta jest możliwa. Doświadczenie uczy bowiem, że prawo unijne często ulega zmianie.
Warto zauważyć, że Polska znajduje się w podobnej sytuacji, jak wiele innych państw członkowskich UE, które wprawdzie mają (nieokreślony czasowo) obowiązek przyjęcia euro, ale dotychczas nie zamieniły swojej waluty narodowej na euro. Wynika z tego, że także te państwa członkowskie UE podobnie jak Polska nie miały w swych Traktatach Akcesyjnych podanej daty przyjęcia euro. Według stanu na 31 lipca 2015 roku nie weszły do strefy euro i wciąż utrzymują swe waluty narodowe: Polska, Czechy, Węgry, Wielka Brytania, Dania, Szwecja, Bułgaria, Rumunia i Chorwacja.

Czy strefa euro jest strefą szybkiego rozwoju gospodarczego?

Dotychczas nie. Średnie realne roczne tempo wzrostu PKB strefy euro w latach w 2001-2014 wynosiło 0,9 %. W tym samym czasie średnie realne roczne tempo wzrostu PKB wynosiło: w Australii 3,0 %, w Islandii 2,7 %, w Nowej Zelandii 2,6 %, w Kanadzie 2,0 %. w Szwecji 2,0 %, w Szwajcarii 1,8 %, w USA 1,8 %, w Wielkiej Brytanii 1,7 % oraz w Norwegii 1,6 %.

Czy strefa euro jest strefą niskiego bezrobocia?

Dotychczas nie. Średni poziom stopy bezrobocia w strefie euro w latach 2001-2014 w strefie euro wynosił 9,3 %. W tym samym czasie średni poziom stopy bezrobocia wynosił: w Norwegii 3,4 %, w Szwajcarii 3,8 %, w Islandii 4,3 %, w Japonii 4,5 %, w Nowej Zelandii 5,2 %, w Australii 5,4 %, w Danii 5,6 %, w Wielkiej Brytanii 6,2 %, w USA 6,5 % oraz w Kanadzie 7,1 %.

Czy Hiszpania, Grecja, Portugalia oraz Irlandia zyskały na wejściu do strefy euro?

Hiszpania, Grecja, Portugalia oraz Irlandia po wejściu do strefy euro w wyniku kryzysu gospodarczego wpadły w bardzo duże problemy gospodarcze, które poskutkowały między innymi silnym wzrostem stopy bezrobocia. Bezrobocie w tych krajach wynosi obecnie odpowiednio: w Hiszpanii 25,6 %, w Grecji 26,6%, w Portugalii 15,8%. Okazuje się, że brak własnej waluty zdecydowanie utrudnia wychodzenie z trudnej sytuacji gospodarczej. Gdyby państwa te miały własne waluty narodowe prawdopodobnie w okresie kryzysu, kursy owych walut narodowych wobec dolara amerykańskiego i euro osłabiłyby się, co poprawiłoby rentowność eksportu oraz turystyki, a także zmniejszyłoby presję ze strony importu. Niestety w sytuacji braku waluty narodowej do osłabienia jej kursu dojść nie mogło, gdyż po prostu jej już wtedy nie było. Brak waluty narodowej nie pozwolił stymulować procesów gospodarczych w tych krajach.

W których krajach były organizowane referenda w sprawie wprowadzenia euro?

Referenda w sprawie wprowadzenia euro odbyły się tylko w Szwecji (rok 2003) oraz Danii (rok 2000). W obu państwach biorący udział w głosowaniu obywatele opowiedzieli się przeciwko wejściu swych państw do strefy euro. Co ciekawe przed referendum w Szwecji na czele ruchu ,,Obywatele przeciwko Unii Gospodarczej i Walutowej” stał ówczesny prezes Banku Szwecji Lars Wohlin.

Czy wejście do strefy euro wiąże się z koniecznością przystąpienia do unii bankowej?

Tak. Wejście do unii bankowej stanowiłoby kolejne ograniczenie dla suwerenności Polski. Jednym z elementów unii bankowej jest bowiem przekazanie szeregu ważnych kompetencji polskiej Komisji Nadzoru Finansowego w ręce Europejskiego Banku Centralnego w zakresie nadzoru nad niektórymi bankami, których siedziby znajdują się obecnie na terenie Polski. Nie można wykluczyć, że lista tych banków w przyszłości jeszcze się wydłuży a katalog kompetencji nadzorczej wykonywanych przez Europejski Bank Centralny będzie jeszcze większy. Dotychczasowa historia integracji europejskiej pokazuje bowiem, że rośnie liczba obszarów, w których rosną uprawnienia organów unijnych a zmniejszają się uprawnienia państw członkowskich. Także więc w zakresie nadzoru nad działającymi w Polsce bankami nie możemy pozwolić na utratę suwerenności przez Polskę.

Jak ważne znaczenie pełni w gospodarce bank centralny?

Aktywa Narodowego Banku Polskiego stanowiły według stanu 2014 roku 20,87% polskiego PKB. Przede wszystkim warto jednak pamiętać, że polski bank centralny prowadzi polską politykę pieniężną, czyli taką, której celem powinna być dbałość o stan polskiej gospodarki. Bank centralny poprzez ustalanie oficjalnych stóp procentowych wpływa na oprocentowanie depozytów i kredytów w bankach komercyjnych. NBP ustala poziom rezerw obowiązkowych oraz dokonuje operacji otwartego rynku, przez co wpływa na poziom podaży pieniądza w naszej gospodarce. NBP może też dokonywać interwencji walutowych, za pomocą których może wpływać na rentowność polskiego eksportu. W przypadku wejścia do strefy euro doszłoby do przekazania kompetencji w zakresie prowadzenia polityki pieniężnej z Warszawy do Frankfurtu, ze szczebla Narodowego Banku Polskiego na szczebel Europejskiego Banku Centralnego. Warto zauważyć, że o ile obowiązkiem NBP jest troska o dobro polskiej gospodarki, o tyle celem EBC jest troska o dobro strefy euro, w której dominującą rolę odgrywa tylko kilka państw. Są to więc cele odmienne.

Czy istnieją procedury wychodzenia ze strefy euro?

Obecnie nie ma takich procedur. Jest to o tyle zastanawiające, że w szeregu pozaeuropejskich unii walutowych występują procedury wychodzenia z tych unii, a nawet rozpadu unii walutowej.

Czy własna waluta może być traktowana jako jeden z symboli jedności narodu?

Tak. Wedle ostatnio przeprowadzonych badań opinii publicznej okazuje się, że własna waluta jest traktowana przez Polaków jako jeden z symboli niepodległości, obok języka, ziemi, czy też własności dużych przedsiębiorstw. Warto zauważyć, że Święty Jan Paweł II przed wejściem Polski do UE wskazywał: ,,Stając się członkiem Wspólnoty Europejskiej, Rzeczpospolita Polska nie może tracić niczego ze swych dóbr materialnych i duchowych, których za cenę krwi broniły pokolenia naszych przodków”. Jednym z ważnych dóbr materialnych jest własna waluta narodowa – polski złoty.

Czy wybór Andrzeja Dudy na prezydenta Polski zwiększa szanse na obronę polskiego złotego?

Tak, gdyż w trakcie kampanii wyborczej Andrzej Duda wielokrotnie opowiadał się przeciwko koncepcji szybkiego wejścia do strefy euro. Andrzej Duda wskazywał: ,,będziemy mogli rozważać wstąpienie do strefy euro wtedy, gdy w naszym kraju będzie można zarobić tak jak na zachodzie Europy”, wskazując także, że złotówka jest ,,stabilizatorem polskiej gospodarki”. Tymczasem w listopadzie 2010 roku poprzedni prezydent RP Bronisław Komorowski zgłosił projekt zmiany Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej mający na celu otwarcie drogi do wepchnięcia Polski do strefy euro. Ów projekt ułatwiałby przekazanie kompetencji Narodowego Banku Polskiego (z siedzibą w Warszawie) w zakresie polityki pieniężnej w ręce Europejskiego Banku Centralnego (z siedzibą we Frankfurcie). Na szczęście udało się ten projekt zablokować. To pokazuje jak ważne jest, aby do sejmu i senatu wybierać osoby, które będą bronić atrybutów suwerenności Polski.

Czy wypełnianie kryteriów konwergencji możliwe jest bez wchodzenia do strefy euro?

Kryteria konwergencji to wprowadzone przez Traktat o Unii Europejskiej wskaźniki ekonomiczne i zasady, jakie powinno spełniać państwo aspirujące do pełnego uczestnictwa w Unii Gospodarczej i Walutowej tj.:
1) wysoki stopień ustabilizowania cen – stopa inflacji w danym kraju nie powinna być wyższa o więcej niż 1,5 punktu procentowego od inflacji w 3 krajach o najniższym jej wskaźniku;
2) utrzymywanie rygoru budżetowego – jego ewentualne zadłużenie nie powinno być wyższe niż 3 proc. Produktu Krajowego Brutto (PKB) danego kraju;
3) zadłużenie państwa – nie powinno przekroczyć 60 proc. jego PKB;
4) stabilność walut – w ciągu 2 lat przed przystąpieniem do UGW waluta danego państwa musi być stabilna, tzn. jej wahania nie mogą wykraczać poza przyjęte ramy, waluta ta nie może być w tym okresie dewaluowana względem innych walut europejskich;
5) wysokość oprocentowania – stawka oprocentowania długoterminowego nie powinna być wyższa o więcej niż 2 punkty procentowe od przeciętnej wysokości stóp procentowych w krajach o największej stabilności cenowej. Doświadczenie pokazuje, że przestrzeganie wybranych kryteriów konwergencji możliwe jest także w przypadku pozostawania poza strefą euro czyli dla utrzymania tych wskaźników nie jest konieczne wejście do strefy euro.

Jaki jest stosunek Polaków do koncepcji członkostwa w strefie euro?

68 proc. ankietowanych w sondażu CBOS opowiedziała się przeciwko przyjmowaniu przez Polskę euro. Zwolenników wspólnej waluty było 24 proc. CBOS zwraca uwagę, że odsetek przeciwników euro rośnie. Od lutego 2013 roku odsetek zwolenników przystąpienia Polski do strefy euro zmniejszył się o 5 punktów proc. i obecnie należy do najniższych w historii naszych badań – podkreśla CBOS. Z sondażu wynika, że w wypadku przyjęcia przez Polskę euro 67 proc. badanych spodziewa się, że “zwykli ludzie” na tym stracą. Przeciwnego zdania było 20 proc. ankietowanych. Wśród niekorzystnych efektów 64 proc. respondentów wskazało wzrost cen, 42 proc. – niekorzystny kurs wymiany, a 27 proc. utratę przez Polskę możliwości prowadzenia samodzielnej polityki pieniężnej.

Czy to prawda, że nawet wielu polskich bankowców jest przeciwnych wejściu Polski do strefy euro?

Pracownicy banków byli niegdyś postrzegani jako zdecydowani zwolennicy wejścia Polski do strefy euro. Od kilku lat, szczególnie po wybuchu ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego sytuacja pod tym względem uległa zmianie. Z badań Związku Banków Polskich wynika, że tylko 38 % ankietowanych bankowców opowiada się za wejściem Polski do strefy euro i jest to najniższy odsetek w historii prowadzonych badań.

Gabriela Masłowska

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Gabriela Masłowska – doktor ekonomii, pracownik naukowy. Poseł na Sejm RP. Mieszka w Lublinie. Zaangażowana od wielu lat w proces uwłaszczenia Polaków, w tym szczególnie mieszkaniami spółdzielczymi. Jest zwolennikiem niezależności energetycznej Polski. Występuje w obronie suwerenności Polski, w tym szczególnie prawa Polski do prowadzenia własnej polityki pieniężnej i zachowania własnej narodowej waluty – polskiego złotego. Jest zwolennikiem umacniania gospodarstw rodzinnych i polityki prorodzinnej. Domaga się uproszczenia systemu podatkowego, wsparcia polskich przedsiębiorców, kupców i rolników. Jest przeciwna uprzywilejowaniu kapitału obcego kosztem kapitału rodzinnego w Polsce. Mężatka, 2 dzieci.

Brak komentarzy

Napisz komentarz