HomeFelietonySłowa jak diamenty – Sławomir Kamiński

Słowa jak diamenty – Sławomir Kamiński

Dla mnie dyskusja publiczna (polityczna) jest jak walka w oktagonie. Wchodząc tam, musisz być gotowy na najgorsze, nawet na to, że zginiesz. Oczywiście nie w sposób dosłowny, ale polityczny. Musisz być gotów na to, że twój przeciwnik użyje argumentów, które pogrążą cię w nicości. Sam też musisz być gotów, żeby użyć mizerykordii.


Jeśli tak podchodzimy do tematu, musimy być naprawdę merytorycznie przygotowani do dyskusji. Może dlatego tak mało prawdziwych debat w naszym kraju i może dlatego tak dużo debat w krajach, gdzie demokracja jest zakorzeniona w tradycji.
Jeśli wchodzisz na ring, to musisz znać reguły politycznego MMA. Nie ma ich zbyt wiele, a właściwie jest tylko jedna. To, co dzieje się w oktagonie, w nim zostaje. Po przegranej walce nie jedziemy do domu przeciwnika, żeby porwać mu dzieci albo spalić kota.
Jeśli ktoś ogląda największych wojowników federacji UFC to wie, że odgrywają przed walką teatr, na macie chcą wygrać za wszelką cenę, ale po walce oddają szacunek przeciwnikowi. Jest to oczywiste, bo gdyby pomniejszali jego umiejętności, to de facto poniżaliby samych siebie, bo co to za splendor sprać jakiegoś „kelnera”.
Tylko zawodnicy, którzy w ringu spędzili o jedną walkę za długo i odebrali jeden cios w głowę za dużo, postępują inaczej. W oktagonie, jeśli zawodnik ma słabe lewe kolano, to jego przeciwnik kopie właśnie w to kolano, jeśli ma połamane żebra, to dostaje ciosy w żebra. Takie są zasady walki. Nie ma miękkiej gry, to nie jest zabawa dla dzieci lub specjalnie uczuciowych ludzi. Jeśli chcesz wzruszeń, idź do kina, rób gliniane aniołki albo oprowadzaj wycieczki po muzeum ozdób choinkowych.
Takie mam wyobrażenie o polityce, w tym jej piękno i magnetyzm. Zobaczcie Państwo, co dzieje się w USA – tam prześwietlają kandydata do oseska, nic się nie ukryje. Jeśli miał romans, to zawsze znajdzie się ktoś, kto o tym wie, ale nikt jednak nie miesza się do życia żony i dzieci (chyba, że są uczestnikami życia publicznego).
Pisze to wszystko po tym, jak zginął prezydent Paweł Adamowicz. Cała dyskusja z tym związana, oczywiście potrzebna i pożyteczna, jest niestety kompletnie nie na temat. Dyskusja dotyczy zdziczenia obyczajów i dehumanizacji przeciwników, podkładania im ordynarnych świń, oczerniania, preparowania rzekomych faktów. A powinna dotyczyć systemu sądowniczego, który najpierw wsadził osobę chorą psychicznie do więzienia, później ją wypuścił. Systemu penitencjarnego, który miał to wszystko w bardzo głębokim poszanowaniu oraz systemu ochrony zdrowia, który nie ma mechanizmu, żeby szaleńca leczyć lub izolować.
Skoro jednak wszyscy skupiają się na mowie nienawiści, to wtrącę swoje trzy grosze. W normalnym świecie polityk, który kłamie na temat innego człowieka, powinien z automatu być sekowany przez wszystkich. Żeby usprawnić przywracanie naszego życia publicznego do normalności, mam propozycję. Oczywiście tak jak w przypadku poprzednich pomysłów proszę polityków, żeby czerpali z niej pełną garścią, bez obawy o prawa autorskie. Oto pomysł: partia posiadająca dowody wiarołomstwa polityka z przeciwnego obozu, będzie mogła wykluczyć go z listy wyborczej. Zapewniam Państwa, że politycy ważyliby słowa jak antwerpscy Żydzi diamenty. Być może politycy przestaliby mówić w ogóle – ech, pomarzyć dobra rzecz.

 

foto ilustracyjne: Wirtualna Polska gadżetomania

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Puławianin. Ukończył studia magisterskie na Wydziale Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji KUL oraz studia podyplomowe „Zarządzanie zasobami ludzkimi” w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie, a także „Prawo zamówień publicznych” w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. W latach 2002 – 2006 i 2014-2018 był Przewodniczącym Zarządu Oddziału NSZZ Solidarność w Puławach, w latach 2006-2010 Starostą Powiatu Puławskiego, a w latach 2010 -2014 radnym Powiatu Puławskiego. Od 2018 roku jest Przewodniczącym Rady Oddziału NSZZ Solidarność „ Ziemia Puławska” oraz wiceprzewodniczącym KM NSZZ Solidarność przy GA ZAP S.A. . Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec dwojga cudownych dzieci.

Brak komentarzy

Napisz komentarz