HomeFotorelacjeKoniec przygody Wisły w Pucharze Polski [FOTO]

Koniec przygody Wisły w Pucharze Polski [FOTO]

W środowe popołudnie piłkarze puławskiej Wisły zakończyli przygodę z rozgrywkami Pucharu Polski na szczeblu centralnym. W 1/16 finału podopieczni Jacka Magnuszewskiego ulegli II ligowemu Rozwojowi Katowice 0:1. Niestety historyczny awans do 1/8 trzeba odłożyć o co najmniej rok.

W pierwszych minutach meczu zarysowała się lekka przewaga zespołu Marka Koniarka. Już na początku gry solową akcją na bramkę Pawła Sochy popisał się Daniel Paszek, ale piłka po jego strzale poszybowała obok bramki Wisły. W tej części I połowy spotkania II ligowcy więcej nic nie pokazali. Puławianie powoli uzyskiwali przewagę i zaczęli stwarzać sytuacje strzeleckie. W 14 minucie gry na bramkę Bartosza Solińskiego strzelał Ivan Litwiniuk a kilka minut później poprawił Bartosz Sulkowski, ale niestety w obu przypadkach piłka mijała bramkę zespołu z Katowic.

Gdy wydawało się, że do końca pierwszej połowy nic wielkiego na boisku kibice nie zobaczą zawodnicy Rozwoju objęli prowadzenie. W 34 minucie gry, po szybkiej kontrze i błędzie wiślaków w sytuacji sam na sam z Pawłem Sochą znalazł się Mateusz Wrzesień i lekkim strzałem obok bramkarza Wisły umieścił piłkę w siatce. W odpowiedzi znakomity strzał Michała Króla zza pola karnego wręcz fenomenalnie obronił Bartosz Soliński. W II części puławianie rzucili się na zawodników Rozwoju zaczęło się co prawda od niecelnego uderzenia Ivana Litwiniuka i uderzenia głową Mateusza Pielacha w 51 minucie gry, ale Wiślacy coraz mocniej naciskali zespół z Katowic, który zajmował się już tylko obroną korzystnego rezultatu.

W 66 minucie gry piłka po strzale Bartosza Sulkowskiego wylądowała na zewnętrznej stronie siatki bramki Rozwoju. Chwile potem w polu karnym gości bezpardonowo przewrócony przez zawodnika gości został Dawid Brzeski, jednak sędzia nie dopatrzył się przewinienia. Trzy minuty później Wiślacy mogli mówić kolejny raz o ogromnym pechu, Szymon Stanisławski dwukrotnie strzelał na bramkę rywali i tyleż samo razy piłka nie chciała wpaść do siatki, najpierw odbijając się od jednego z obrońców gości a chwilę później od bramkarza.

W 82 minucie w dobrej sytuacji przestrzelił jeszcze Arkadiusz Maksymiuk. Jedyną odpowiedzią gości był strzał Rafała Kulińskiego z rzutu wolnego, które minęło bramkę Wisły. Mimo tego, że puławianie walczyli do końcowego gwizdka arbitra osiągając przy tym ogromną przewagę nie potrafili jednak sforsować obrony II-ligowca i doprowadzić do dogrywki. Tak więc historyczny awans do kolejnej rundy rozgrywek Pucharu Polski przypadł drużynie z Katowic. Już w sobotę Wisła zagra w kolejnym ważnym meczu w ramach rozgrywek ligowych tym razem na wyjeździe w Oświęcimiu puławianie spotkają z nieprzewidywalną Sołą. Początek spotkania w sobotę o 14:00.

Wisła Puławy – Rozwój Katowice 0:1 (0:1)
bramka: Mateusz Wrzesień 34

Wisła – Socha, Król (Brzeski),Poznański, Pielach, Sulkowski, Maksymiuk, Litwiniuk, Zmorzyński Kobiałka (Supryn), Puton, Mażysz (Stanisławski)

foto: Marcin Szeląg

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Redakcja LPU24.pl Wasze pomysły i spostrzeżenia są dla nas bardzo ważne. Czekamy na Wasze informacje, filmy i zdjęcia. Masz ciekawy temat? Chcesz nas zainteresować jakąś sprawą? Nie zwlekaj! Nie krępuj się! Pisz! Postaramy się odpowiedzieć na każdego e-maila zgłoszenie a nawet znaki dymne ? Czekamy na wszystkie zgłoszenia.

Brak komentarzy

Napisz komentarz