HomeFotorelacjeKolejna porażka na własne życzenie [FOTO]

Kolejna porażka na własne życzenie [FOTO]

Nie wiedzie się w lidze podopiecznym Jacka Magnuszewskiego, którzy w niedzielne popołudnie zanotowali kolejną porażkę. Puławianie po słabym meczu ulegli zespołowi Podhala Nowy Targ 0:1. Zwycięska bramka padła w 38 minucie po jednym z niewielu błędów jakie Wisła popełniła w tym spotkaniu.

Początek meczu nie zakładał, ze zawodnicy z Nowego Targu wywiozą z Puław komplet punktów. Od pierwszych minut do ataku ruszyli gospodarze pierwsza akcję skonstruował Krystian Puton niestety jego dośrodkowanie minęło bramkę Mateusza Szukały. W odpowiedzi na bramkę Pawła Sochy próbował strzelać Sebastian Dziedzic, ale jego uderzenie po rykoszecie wyszło na rzut rożny.

Kilka minut później dwukrotnie zrobiło się groźnie pod bramką Podhala, ale tyle samo razy obronną ręką z sytuacji z Łukaszem Kacprzyckim zwycięsko wychodził bramkarz gości. Zespól Podhala nie silił się specjalnie na konstruowanie akcji w ataku pozycyjnym podopieczni trenera Mrózka ewidentnie nastawieni byli na kontry.
Po stracie Arkadiusza Maksymiuka w środku pola piłkę przejął Artur Pląskowski i mocnym strzałem zza pola karnego nie dał szans Pawłowi Sosze i to była w zasadzie jedyna sytuacja, w której przeciwnicy zagrozili bramce Wisły do końca pierwszej części spotkania.

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Wiślacy próbowali stwarzać sytuacje a nowotarżanie mądrze bronili wyniku oddalając w niespecjalnie wyszukany sposób zagrożenie od własnej bramki. 10 minut po rozpoczęciu drugiej odsłony meczu na bramkę gości ruszył Szymon Stanisławski niestety skończyło się tylko na rzucie rożnym, który nie przyniósł zmiany wyniku chwile potem na bramkę Podhala strzelał Krystian Żelisko i ten strzał nie sprawił kłopotów bramkarzowi gości. Z biegiem czasu na boisku robiło się coraz bardziej nerwowo, pomimo sporej przewagi Wisły zawodnicy Jacka Magnuszewskiego nie potrafili skutecznie zakończyć akcji. Na 13 minut przed końcem strzału próbował Arkadiusz Maksymiuk ale piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką swoich sił próbowali jeszcze pod koniec Spotkania Szymon Stanisławski i Arkadiusz Maksymiuk jednak i te próby nie przyniosły rezultatu i po raz kolejny przeciwnicy wywieźli z Puław komplet punktów. Liga tempa nie zwalnia i kolejny mecz już w sobotę tym razem wiślacy wyjadą na Podkarpacie by tam zmierzyć się z nieprzewidywalną Wólczanką Wólka Pełkińska

Wisła Puławy : Podhale Nowy Targ 0:1 ( 0:1)
bramka: Artur Pląskowski 38
Wisła: Socha- Król, Poznański, Pielach, Litwniuk (Sulkowski) Maksymiuk, Szymankiewicz ( Popiołek), Zmorzyński, Kacprzycki (Żelisko), Puton (Mażysz) Stanisławski

 

FOTO: MARCIN SZELĄG

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Nie rodowity puławianin ale w Puławach od 44 lat ukończone studia na Wydziale Ekonomicznym UMCS – Zarządzanie i Marketing, oraz na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, żonaty dwoje dzieci. Portal LPU24.pl, LPUradio.pl i LPUTV.pl to wciąż hobby i sposób na realizacje pasji.

Brak komentarzy

Napisz komentarz