HomeSport3 punkty przywiezione z Krakowa. Wisła po raz kolejny zgarnia pełna pulę [VIDEO]

3 punkty przywiezione z Krakowa. Wisła po raz kolejny zgarnia pełna pulę [VIDEO]

Drugie ligowe zwycięstwo odnotowali piłkarze Wisły Puławy w obecnym sezonie. Tym razem po golu Szymona Stanisławskiego Wisła pokonała w Krakowie tamtejszego Hutnika 1:0.

W pierwszej połowie damy się trochę Hutnikowi wyszumieć. W kolejnych minutach powinno nam być łatwiej dochodzić do sytuacji strzeleckich – mówił przed meczem trener Wisły Jacek Magnuszewski i jak pokazał przebieg meczu miał absolutną rację. W pierwszej połowie wiślacy nie szturmowali bramki rywala. Byli bardzo rozważni w grze obronnej i nie dopuszczali do zagrożenia pod własną bramką. Sami jednak też nie stwarzali zbyt wielu sytuacji pod bramką Mateusza Zająca. W pierwszej części obie drużyny mogły zapisać na swoim koncie po jednej groźnej akcji. Najpierw jeden z hutników dobrze główkował po rzucie rożnym, ale piłkę wybił dobrze ustawiony Michał Król. W odpowiedzi po solowej akcji mocno huknął Szymon Stanisławski, ale golkiper gospodarzy odbił piłkę przed siebie czym oddalił zagrożenie.
W przerwie szkoleniowiec Wisły dokonał zmiany w składzie. Konrada Szczotkę zastąpił Łukasz Kacprzycki i od razu wniósł sporo ożywienia do gry naszego zespołu. Najpierw Krystian Puton źle trafił w piłkę i zmarnował dogodną sytuację na gola, a po minucie strzelał Ivan Litwiniuk, ale piłkę z linii bramkowej wybili gospodarze. Z każdą minutą przewaga Wisły rosła i robiło się coraz bardziej gorąco pod bramką Mateusza Zająca.

W sześćdziesiątej pierwszej minucie po wrzutce z rzutu rożnego piłka trafiła do Stanisławskiego, który uderzył na bramkę. Piłka otarła się jeszcze o nogi jednego z zawodników i wpadła do siatki.

Hutnik próbował szybko odrabiać straty, ale wiślacy zdominowali środek pola i nie dopuszczali do najmniejszego zagrożenia w polu karnym Pawła Sochy. Sami za to stwarzali sobie coraz lepsze okazje na gola.

W bramce krakowian bardzo dobrze spisywał się jednak Zając broniąc stuprocentowe sytuacje Stanisławskiego i Supryna. Swoje okazje mieli też Maksymiuk i Szymankiewicz, ale efektu bramkowego nie było. W końcówce doszło do wręcz kuriozalnej sytuacji. Krzysztof Świątek uderzył piłką w twarz Arkadiusza Maksymiuka. Doszło do przepychanek na murawie. Jeden z krakowian obejrzał czerwoną kartkę, ale po chwili jednak sędzia wycofał się ze swojej decyzji.

Pomimo prób piłkarzy Hutnika wynik nie uległ już zmianie i trzy punkty do swojego konta dopisali Wiślacy. Już za niespełna tydzień w sobotę o godzinie 17.00 Wisła na stadionie MOSiR podejmie drużynę Sokoła Sieniawa.

Hutnik Kraków – Wisła Puławy 0:1 (0:0)

Wisła Puławy: Socha – Król, Pielach, Poznański, Litwiniuk, Maksymiuk, Zmorzyński (Barański), Puton (Popiołek), Szczotka (Kacprzycki), Stanisławski, Szymankiewicz, (Supryn)

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Nie rodowity puławianin ale w Puławach od 44 lat ukończone studia na Wydziale Ekonomicznym UMCS – Zarządzanie i Marketing, oraz na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, żonaty dwoje dzieci. Portal LPU24.pl, LPUradio.pl i LPUTV.pl to wciąż hobby i sposób na realizacje pasji.

Brak komentarzy

Napisz komentarz