HomePrawy do LewegoKandydaci – jacy są, każdy widzi Prawy do Lewego

Kandydaci – jacy są, każdy widzi Prawy do Lewego

 


kaminski

Ojciec Redaktor jak już wymyśli temat na felieton, to już wymyśli i to wszystko w największe upały stulecia.
Benedykt Chmielowski powiedziałby: „kandydaci – jacy są, każdy widzi”, są tacy, na jakich zasługujemy. Można by więc: powiedzieć kogo oceniacie? Samych siebie oceniacie. Dlatego podchodzę do tego typu wyzwań nader ostrożnie. A do tego wszystkiego w głowie mi siedzi dykteryjka: otóż jeden z włodarzy gmin zrobił karczemną awanturę, oświadczając, że relacja z pewnego wydarzenia była fałszywa, gdyż nie zawierała informacji o tym, że on był na nim obecny(sic!). Mógłbym zatem powiedzieć, że wybory na prezydenta Puław, w których nie staruję, z istoty rzeczy nie są ciekawe. Lecz naturalnie byłaby to oczywista nieprawda, bo wybory ważną rzeczą są i będę je śledził z wielkim napięciem. Co do kandydatów, to z oceną trzeba chyba poczekać na prezentację programów i zaplecza, które te programy mają realizować. Gdy już to wszystko poznamy, to będzie można poważnie i odpowiedzialnie powiedzieć, kto zasługuje na oddanie na niego głosu. Na dzień dzisiejszy dużo bardziej zajmują mnie nowe smaki lodów, ot choćby taki rabarbarowy, tak, rabarbarowy jest naprawdę spoko. No i warto zwrócić uwagę na bardzo interesujący fakt: otóż w porównaniu do roku 2017 znacząco przybyło susłów moręgowanych, żyjących na łące między Kamieniem Śląskim a Kamionkiem w gminie Gogolin. SAK

 

 

nita_zbigniewWybory samorządowe podobno będą. I nie jestem pewien, czy to dobrze czy niekoniecznie. Terminu jeszcze nie ogłoszono, a kandydatów tłum. Podobno na prezydenta Puław ma wystartować obecnie urzędujący Janusz Grobel, wielopartyjny Mariusz Cytryński (PO,N,SLD,KOD), jedynie teraz słuszna Bożena Krygier z PiS-u, ciekawe od kogo niezależny Paweł Maj i podobno narodowo nastawiony niejaki Cezary Kruk. To jakby już „oficjałki”, ale z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że kandydatów będzie więcej. Na przykład ostatnio znajomy pan Zenek z osiedla pod wpływem nie tylko upału wyłożył mi swój plan co by zrobił jako prezydent miasta. Obiecałem nie zdradzać szczegółów, ale poprę program jeżeli zdecyduje się wystartować. Szczególnie ten w sprawie nocnej prohibicji. Na temat wyborów odbyła się również tajna nocna narada moich kotów. Mają już polityczne doświadczenie. Jednoznacznie ustalono kandydaturę najmłodszego, czyli Edka. Ma jakieś pół roku i rokuje nadzieje na przyszłość bo umie już wskakiwać przez okno i przepychać się przy misce. I jest politycznie czysty, a finansowo nieskazitelnie goły. Oczywiście, jego kandydatura zostanie zgłoszona w ostatniej chwili.
A poważniej? Z żadnym z potencjalnych kolejnych prezydentów nie miałem okazji pić wódki (o przyjemności nie mówię) więc na ocenę jest za wcześnie. Jakieś tam programy to fikcja. Tak czy inaczej zdecydują o tym ci, którzy na wybory nie pójdą. I to jest tragedia. Warto też zastanowić się, czy tzw. powszechne wybory prezydenta, burmistrza itd. są jedynym i najlepszym rozwiązaniem. Niby dobrze, ale gdzieś coś nie gra. Decyduje większość, ale jeżeli ta „większość” jest w mniejszości? Dlatego bardziej jestem zainteresowany tym, kto jest lub może być sołtysem u mnie na wsi, chociaż ostatnio to też polityka. Oczywiście Prawy zarzuci mi lewactwo, ale czy nie warto pomyśleć o jakimś nowym rozwiązaniu? A może wreszcie q…a odpolitycznić te samorządy? No tak, tylko, że wtedy Mój Edek wygra…
PS. Pogadamy jak ogłoszą termin wyborów. A może nie ogłoszą? ZJN

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Prawy do Lewego to cotygodniowe "spotkanie" dwóch felietonistów Sławomira Kamińskiego i Zbigniewa Nity, autorów pozostających na różnych biegunach poglądów politycznych. Cykl Prawy do Lewego mamy nadzieję pobudzi naszych Czytelników do analizy różnych postaw i spojrzeń w poruszanych w portalu LPU24.pl, a już niebawem na antenie www.lpuradio.pl, tematach zarówno tych lokalnych, regionalnych jak i ogólnopolskich. Dla każdej tezy stawianej przez Prawego jest kontra przygotowana przez Lewego. Felietoniści PdL ustalili zasadę wymiany tekstów przed publikacją. W wyniku tego internetowego eksperymentu jesteście Państwo - nasi Czytelnicy świadkami powstania miejsca - platformy (cokolwiek by to nie oznaczało ;)) wymiany zdań i myśli. Zapraszamy do lektury w każdy piątek od rana. Prosimy także o wyrażanie swoich opinii.

Brak komentarzy

Napisz komentarz