HomePrawy do LewegoNawozu kupa… – Prawy do Lewego

Nawozu kupa… – Prawy do Lewego

 


kaminskiNasz Premier – tak trzymać. Sławomir Kamiński 

Tak jak powiedziałem na spotkaniu z Panem Premierem Mateuszem Morawieckim, ma on w załodze Zakładów Azotowych Puławy, Związkach Zawodowych, a w Solidarności szczególnie, ogromnych przyjaciół i zwolenników. Już za samo to, że na czele Zakładów Azotowych w Puławach postawił ludzi, którzy bezkompromisowo walczą z wszelakim marnotrawstwem, należy mu się pomnik.

Dzięki temu w skrajnie nieprzyjaznych warunkach, jakie funduje nam rosyjska konkurencja i Unia Europejska, wspomagana przez lokalnych pomagierów, największa firma chemiczna w Polsce może pozytywnie patrzeć w przyszłość.

Pan Premier już dotrzymał danego słowa – skarb państwa za rządów PiS nigdy nie pobierał dywidendy od Grupy Azoty Puławy. Polityka Pana Premiera zawarta w haśle: „Wystarczy nie kraść, a pieniędzy starczy na wszystko” w przypadku Zakładów Azotowych w Puławach działa znakomicie.

To Grupa Azoty Tarnów pobiera z Puław dywidendę. Dla przypomnienia: to koalicja PO – PSL doprowadziła do, jak to dosadnie określiła Pani Poseł Masłowska, barbarzyńskiej konsolidacji. Jeśli więc do kogoś pracownicy ZAP i mieszkańcy Puław oraz regionu mogą mieć żal, to TYLKO i WYŁĄCZNIE do PLATFORMY OBYWATELSKIEJ I POLSKIEGO STRONICTWA LUDOWEGO, wspomaganych przez żółte związki zawodowe, na czele z tajnym współpracownikiem. To oni wrzucili nas do dołu, z którego próbujemy się wydostać. Dlatego do szału doprowadza mnie fałszywa troska o interesy polskiej chemii płynąca z ich ust. Mogę mieć tylko prośbę: Nie pomagajcie! A do mieszkańców Puław i pracowników ZAP: Nie dajcie się oszukać!

 

nita_zbigniewNawozu kupa… Zbigniew J. Nita

Z racji zawodowych przyzwyczajeń interesują mnie puławskie Azoty, a socjologicznie miejscowi związkowcy ze szczególnym wyróżnieniem NSZZ „Solidarność”. Najbardziej intrygująca jest ich wybiórcza pamięć ekonomiczno-polityczna. Na przykład troska o 110 mln zł dywidendy, które mają zostać „wytransferowane” do Grupy Azoty z siedzibą w Tarnowie. Otóż Szanowni Związkowcy zapomnieli, że Puławy są częścią składową Grupy i jako takie mają z tego powodu pewne obowiązki. Nieważne który rząd i dlaczego podjął decyzję o takim połączeniu, ważne, że obecny utrzymuje ten stan w dalszym ciągu. A przecież „S” popiera (-ła?) PiS od początku. To jak? Przeciw swoim tak występują? A może jest inny problem. Są tacy, że bez wroga nie mogą żyć. Pech, bo komuna się skończyła i teraz nie do końca wiadomo kto jest kto i z kim walczyć. Na szczęście metody pozostały te same. Tak więc „Solidarność” napisała list do premiera z PiS-u, że nie chce się solidaryzować z kolegami z Tarnowa, kupować złóż fosforu w Afryce ani inwestować w Policach. I jeszcze, żeby premier kazał zostawić te 110 mln w Puławach to oni będą wiedzieli co z nimi zrobić. Może za tę kasę wybudują halę sportową, która ma podobno kosztować 90 mln bo za mniej nie wypada. I tak sporo kasy jeszcze zostanie i można będzie ją wydać na inne przyjemności. Na przykład rozwijać ZA, tworzyć nowe miejsca pracy, powołać kolejne struktury związkowe i coś tam jeszcze. A w Tarnowie niech sami sobie radzą. No to gdzie ta solidarność? Podobno Polska jest jedna. Jeżeli „ma być skromniej” jak zapowiedział Prezes to wszędzie. I w Puławach i w Tarnowie.
Premier był i pojechał. A problem pozostał. Bo premier jest „premierem wszystkich Polaków”, a nie tylko tych z Puław. Jeżeli to się związkowcom z „S” nie podoba, mogą zmienić premiera, albo swoje polityczne sympatie.
zjn

foto: Amy W.’s Scrap-A-Lot

Udostępnij na:
Oceń ten artykuł

Prawy do Lewego to cotygodniowe "spotkanie" dwóch felietonistów Sławomira Kamińskiego i Zbigniewa Nity, autorów pozostających na różnych biegunach poglądów politycznych. Cykl Prawy do Lewego mamy nadzieję pobudzi naszych Czytelników do analizy różnych postaw i spojrzeń w poruszanych w portalu LPU24.pl, a już niebawem na antenie www.lpuradio.pl, tematach zarówno tych lokalnych, regionalnych jak i ogólnopolskich. Dla każdej tezy stawianej przez Prawego jest kontra przygotowana przez Lewego. Felietoniści PdL ustalili zasadę wymiany tekstów przed publikacją. W wyniku tego internetowego eksperymentu jesteście Państwo - nasi Czytelnicy świadkami powstania miejsca - platformy (cokolwiek by to nie oznaczało ;)) wymiany zdań i myśli. Zapraszamy do lektury w każdy piątek od rana. Prosimy także o wyrażanie swoich opinii.

Brak komentarzy

Napisz komentarz